Blog

Blog

Lorem ipsum

Business philosopher

Komu może się dobrze przysłużyć filozofia przedsiębiorstwa? Dyktatura pieniądza zdobyła jedyną władzę w naszych fabrykach, nie produkując już bogactw, a stawiając na zysk. A przecież trzeba umieć zmotywować operatorów na ich stanowiskach jeszcze niezastapionych przez roboty. Dzisiejsza praca odbywa się w trybie awaryjnym, to znaczy obcinamy zasoby i liczymy na uzyskanie równego, a nawet wyższego wyniku. Słynne: „zrobić więcej za mniej”.

Dlatego też podkreśla się wartości przedsiębiorstwa, ciągle takie same : zaufanie, odwaga, wizja, kreatywność, szacunek, uznanie, wydajność i trzeba liczyć się z nimi, żeby uzyskać bezbłędne połączenie z narzędziem ludzkim produkcyjnym. To może być wystarczające do zrobienia kroku naprzód, ale na pewno nie do szybkiego przyspieszenia. Dlaczego samoistnie dążymy do robienia wszystkiego coraz więcej, nie otrzymując nigdy nawet części włożonej inwestycji?

Leonardo da Vinci, Krzysztof Kolumb, Galileusz, Michał Anioł, Einstein, Paster, Semmelweis, Kopernik, Mozart, Szekspir, Matka Teresa, Martin Luther King, Van Gogh, Victor Hugo, Gilles, Epikur, Konfucjusz, Gerbert d’Aurillac, Cro-Magnon, le Facteur Cheval, Nietzsche, Beethoven, mnisi budujący katedry, pszczoły, mrówki, krowy, co motywowało ich do robienia tego wszystkiego, co zrobili?

Filozofia ich przedsiębiorstwa! Nie mająca nic wspólnego z filozofią akademicką, ustalona poza wszelkiego rodzaju instytucjami. Filozofia wynikająca z doświadczenia życiowego. Filozofia „uomo senza lettere” Leonarda da Vinci. To, co nadaje życiu piękna, czyli: poszukiwanie, zadawanie pytań, śledzenie, wyobraźnia, oddanie siebie w imię jakiejś idei, robienie rzeczy bez czekania na wynik, szlachectwo i cnota.

Picasso zarobił miliony za życia, a przecież jego filozofia przedsiębiorstwa była dokładnie taka sama jak ta Opata Piotra, który zmarł w biedzie, brzmiała ona: ”inni mówią, ja pracuję”. Etyka, miłość i pokora nie wykluczają nagrody. Dzięki filozofii przedsiębiorstwa, ludzkie i humanistyczne motywacje odradzają się w systemach produkcji handlowej. Cała ta adrenalina, która pozwala nam zdobywać nowe rynki, wynika nie z chęci zarabiania większych pieniędzy, ale z chęci uczestniczenia w realizacji cudownych i użytecznych dzieł.

Pewnego dnia, operator w fabryce produkującej leki powiedział mi: Ja nie produkuję pigułek, ja ratuję ludzkie życie. A jego wynagrodzenie było minimalne.

Kocham tę pracę, chociaż za każdym razem zbieram za nią baty.

Pierpaolo Pugnale, Pécub, filozof przedsiębiorstwa, 1182 Gilly, Szwajcaria